O Autorze
.jpg)
Dzisiaj budzenie było takie jak ma być tylko, że po ósmej bo mój brat sobie zaspał... Jutro ma być lepiej.
Przeprowadziłam wczoraj z mamą bardzo ciekawą rozmowę. Przy jedzeniu kolacji weszłam na nieco drażliwy temat zamążpójścia. Otóż w mojej rodzinie istnieje pewien konflikt między mamą a siostrą. Siostra twierdzi, że nie mam się po co śpieszyć i przede wszystkim mam skończyć szkołę i poukładać sobie życie. Natomiast mama z uporem maniaka przekonuje mnie, że im wcześniej wstąpię w święty związek małżeński tym lepiej. I tego wieczoru znów wyłożyła mi wszystkie argumenty dotyczące plusów młodego wyjścia zamąż. Po czym powiedziałam jej:
-No proszę, a przecież sama powtarzałaś mi, że mam nie myśleć o chłopakach tylko się uczyć.
-Bo wtedy miałaś dwanaście lat!
-O, jak ten czas szybko leci...
Na zdjęciu śliczny kotek mojej bratanicy, nazywa się Czesio