O Autorze
.jpg)
Przeglądając wczoraj główną stronę Pingera, natrafiłam na interesujący wpis jednej z użytkowniczek. Dziewczę (z gatunku zbuntowanych) zachwycało się tym, że przez ostatnie trzy dni przebywało w towarzystwie osoby szczerej do bólu i mówiącej, co myśli, niezależnie od opinii kogokolwiek. Zachęcona świetlanym przykładem, napyskowała swej kumpeli, szczerze i od serca.
Aaaha, czyli mamy nową definicję szczerości. Szczerze, znaczy chamsko, prostacko i możliwie wulgarnie.
Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że autorka, przebywając w towarzystwie tak otwartych osób, w swoim czasie też usłyszy parę szczerych do bólu opinii na swój temat. Czy doceni je wówczas? Czy będzie zachwycona ich bezpośredniością i niezależnością? Ot, zagadka.